Otworzyłam oczy lecz odrazu je zamknęłam. Przez duże okno przedzierały się promienie słoneczne które podrażniły mnie w oczy. Stuknęłam palcem w brązową szafkę nocną stojącą koło mojego łóżka i westchnęłam. Wstałam z łóżka i zaczęłam kierować się w stronę salonu z którego dobiegały już śmiechy.
- Co robicie ? .- Stanęłam koło kanapy i spojrzałam się na moją siostrę i moją kochaną córeczkę.
- Mamusia !! .- Krzyknęła Lux i podbiegła do mnie łapiąc mnie za kolano.
- Przyszłaś akurat na śniadanie .- Powiedziała Emma i poszła do kuchni. Pewnie poszła po coś do jedzenia dla mnie. Usiadłam na kanapie i wzięłam pilota do ręki i przełączyłam z durnych bajek na coś ciekawszego.
- Masz zrobiłam naleśniki z Lux .- Przyszła Emma podając mi talerz naleśników.
- Moja mała zrobiła naleśniki ? .- Luz kiwnęła głową .- Mama jest z ciebie taka dumna .- Pocałowałam ją w czółko i zaczęłam konsumować naleśniki.
- Mama pójdziemy dzisiaj na lody ?
- Dobrze ale najpierw na kawę.
- Mi też kupisz ?
- Oczywiście słonko. A ty Em co dzisiaj robisz ?
- Odpoczywam .- Ona jak zawsze odpoczywa. Nic innego nie robi. No nie licząc bawienia się z Lux. Gdy skończyłam jeść naleśniki odłożyłam talerzyk do zmywarki i poszłam do pokoju przebrać się w to . Później poszłam do łazienki i wykonałam poranną toaletę. Wzięłam Lux z salonu i ubrałam ją w niebieskie legginsy , zieloną bluzkę na którą nałożyłam sweterek i małe trampeczki.
- My idziemy pa .- Powiedziałam a Em tylko kiwnęła ręką i wbiła swój wzrok z telewizor. Złapałam Lux za rączkę i ruszyłam w stronę windy. Nacisnęłam czerwony guzik a winda się otworzyła. Wcisnęłam srebrny guzik z numerem 0 i zaczęłyśmy zjeżdżać w dół. Gdy zjechaliśmy na dół bardzo się zdziwiłam. Przed drzwiami do naszego bloku a raczej hotelu stało multum osób. Podeszłam do portiera którego znałam już bardzo długo.
- Ej , co się dzieje ? .- Posadziłam Luz na ladę i przysunęłam się bliżej Maxa.
- Nie słyszałaś ?! Ten sławny zespół ma do nas przyjechać. Mówię ci teraz zyskamy sławę jak jakiś 10 gwiazdkowy hotel.
- Jaki zespół ?
- No One Direction.
- A jakoś dzisiaj wyjdę z tego hotelu ?
- Nie. Widzisz co się dzieje z przodu ? Z tyłu masz tak samo.
- Czyli widzisz kochanie nie pójdziemy na lody .- Powiedziałam i wzruszyłam ramionami.
- Ale mama obiecała.
- Zamówimy pizze. Nie wiem jak się dostaną ale po godzinie mamy za darmo. Ok ?
- Jeeeeeeeeeee .- Krzyknęła Lux i zaczęła się wiercić. Wzięłam ją na rączki i poszłam z nią w stronę wind rzucając Maxowi pa. Podeszłam do windy i nacisnęłam guzik ale się nie otwierała. Spojrzałam w górę i zobaczyłam że winda zjeżdża. Po chwili czekania winda zjechała i się otworzyła. Bez patrzenia weszłam do windy. Niestety było to błędem. Wpadłam na jakiegoś chłopaka. Trochę za mocno się z nim zderzyłam i on upadł.
- O boże nic ci nie jest ?! .- Położyłam Lux na ziemi i pomogłam wstać chłopakowi.
- Nie nic mi nie jest tylko ... .- Nie dokończył tylko patrzył się na mnie.
- Ccat ? .- Dopiero teraz zauważyłam że to był Niall. Te same oczy. Te same odrosty na czubku głowy i te same usta.
- Niall ?
- O boże co ty tu robisz ?
- Mieszkam ? A ty ?
- Przyjechałem z zespołem bo w naszym domu są jakieś grzyby czy coś tam.
- A to super.
- A kto to jest ta mała słodka dziewczynka ? .- Niall podszedł do Lux i zaczął ją łaskotać.
- Moja córka. .- Niall wstał wyraźnie zmieszany.
- A kto jest ojcem ?
- Nie ma ojca. Przepraszam ale musimy już iść może się jeszcze spotkamy ?
- Oczywiście może przyszłabyś dzisiaj na nasz koncert? Poznałabyś chłopaków , Lux by ich poznała.
- Dobrze to przyjdź po nas o ?
- 19 ?
- Ok.
- A pod jakim numerem mieszkacie ?
- 46b .
- To super my pod 45b.
- To do zobaczenia.
- Pa.- Niall wyszedł z windy a ja nacisnęłam guzik z liczbą mojego piętra. Zapowiada się ciekawe wieczór.
_________________________
Hello !!! Jestem Ewelina i będę pisać opowiadanie o Niallu. Pewnie załapaliście już jaka będzie fabuła :) Mam nadzieje że się wam to spodoba :)
Hmm... Świetnie się zaczyna czekam na kolejne :) A oto link do mojego który jest rzadko odwiedzany przez ludzi szkoda ;'C Ale ja twój czytam jesteś świetna czekam na kolejny :)
OdpowiedzUsuńhttp://the-stories-my-whole-life.blogspot.com/